Wysoka rentowność amerykańskich obligacji skarbowych to obecnie jeden z najważniejszych tematów na globalnych rynkach finansowych. Zrozumienie tego zjawiska jest kluczowe nie tylko dla profesjonalnych inwestorów, ale także dla każdego, kto chce świadomie zarządzać swoimi oszczędnościami i rozumieć mechanizmy rynkowe. W tym artykule przyjrzymy się, co wpływa na te atrakcyjne, historycznie wysokie poziomy rentowności i jak można na nich skorzystać.
Wysoka rentowność obligacji USA klucz do zrozumienia rynków i Twoich inwestycji.
- Rentowność 10-letnich obligacji USA oscyluje w przedziale 4,15%-4,30%, odzwierciedlając oczekiwania rynku.
- Główne czynniki wpływające na rentowność to polityka Rezerwy Federalnej, inflacja, dane makroekonomiczne, podaż obligacji oraz napięcia geopolityczne.
- Analitycy prognozują powolny spadek rentowności w perspektywie 6-12 miesięcy, choć istnieją scenariusze utrzymania wyższych poziomów.
- Wysokie rentowności amerykańskiego długu wzmacniają dolara i mogą negatywnie wpływać na rynki wschodzące, w tym polską giełdę.
- Polscy inwestorzy mogą inwestować w obligacje USA poprzez fundusze ETF, fundusze inwestycyjne lub bezpośrednio przez konta maklerskie.

Rentowność obligacji USA: Dlaczego to temat numer jeden dla inwestorów?
Obecnie rentowność 10-letnich obligacji skarbowych Stanów Zjednoczonych utrzymuje się na poziomie, który z pewnością przyciąga uwagę inwestorów na całym świecie. Mówimy tu o przedziale między 4,15% a 4,30%, co jest wynikiem historycznie wysokim i znacząco wpływającym na globalne rynki finansowe. Te liczby nie są przypadkowe; stanowią one odbicie nastrojów i oczekiwań uczestników rynku co do przyszłej polityki monetarnej, inflacji oraz ogólnej kondycji gospodarki. W czasach, gdy tradycyjne aktywa, takie jak akcje, bywają bardziej zmienne, wysokie rentowności długu skarbowego USA przyciągają kapitał szukający stabilności i przewidywalnego zwrotu. To sprawia, że amerykański rynek długu staje się barometrem, którego odczyty są pilnie śledzone przez analityków i inwestorów na całym świecie.
Rentowność amerykańskich obligacji działa jak swoisty termometr gospodarczy. Wskazuje, jak rynek ocenia kondycję amerykańskiej gospodarki. Obecnie, mimo pewnych sygnałów spowolnienia w innych regionach świata, gospodarka USA wykazuje się zaskakującą odpornością. Silny rynek pracy, utrzymujący się wzrost PKB, a także wysoki poziom konsumpcji to wszystko sprawia, że inwestorzy postrzegają amerykański dług jako stosunkowo bezpieczny. Wysoka rentowność odzwierciedla te pozytywne sygnały, ale jednocześnie sygnalizuje, że rynek wycenia pewne ryzyko inflacyjne lub oczekuje, że Rezerwa Federalna będzie utrzymywać stopy procentowe na wyższym poziomie przez dłuższy czas, aby zapewnić stabilność cen. To złożony obraz, który wymaga uważnej analizy.
Co to jest rentowność obligacji i jak ją poprawnie interpretować?
Zanim zagłębimy się w specyfikę amerykańskich obligacji, warto przypomnieć sobie podstawową zasadę: cena obligacji i jej rentowność są sobie odwrotnie proporcjonalne. Oznacza to, że gdy cena obligacji rośnie, jej rentowność spada, a gdy cena spada, rentowność rośnie. Wyobraźmy sobie to na prostym przykładzie: kupujemy obligację z oprocentowaniem nominalnym 3% za 1000 zł. Jeśli uda nam się ją sprzedać za 1050 zł, nasza faktyczna rentowność ze sprzedaży będzie niższa niż 3%, ponieważ zapłaciliśmy więcej niż wartość nominalną. I odwrotnie, jeśli kupimy ją taniej, np. za 950 zł, nasza rentowność będzie wyższa. Rynek nieustannie wycenia te instrumenty, a ich ceny wahają się w zależności od popytu i podaży, co bezpośrednio przekłada się na bieżącą rentowność.

- Obligacje 2-letnie: Ich rentowność jest bardzo wrażliwa na oczekiwania dotyczące krótkoterminowych stóp procentowych. Obecnie utrzymuje się na poziomie zbliżonym do 10-latek, co sugeruje, że rynek spodziewa się stabilizacji polityki Fed.
- Obligacje 10-letnie: To benchmark dla całego rynku długu i punkt odniesienia dla wielu innych instrumentów finansowych, w tym kredytów hipotecznych. Ich rentowność, oscylująca w okolicach 4,15%-4,30%, odzwierciedla średnioterminowe oczekiwania gospodarcze.
- Obligacje 30-letnie: Oferują najwyższą rentowność (ok. 4,45%), ale wiążą się z największym ryzykiem stopy procentowej. Ich rentowność jest wrażliwa na długoterminowe oczekiwania inflacyjne i perspektywy wzrostu gospodarczego.
Czynniki kształtujące rentowność obligacji USA w 2025 roku
Polityka Rezerwy Federalnej (Fed) jest bez wątpienia głównym motorem napędowym kształtującym rentowność amerykańskich obligacji. Po okresie agresywnych podwyżek stóp procentowych, mających na celu walkę z inflacją, rynek z uwagą analizuje każdy komunikat i decyzję Fed. Inwestorzy szukają sygnałów, czy bank centralny zdecyduje się na utrzymanie stóp na obecnym, wysokim poziomie przez dłuższy czas, czy też rozpocznie cykl ich obniżania. Każda zmiana w oczekiwaniach co do przyszłych ruchów Fed ma bezpośrednie przełożenie na ceny obligacji i ich rentowność.
Inflacja, mimo że w USA wykazuje tendencję spadkową, wciąż pozostaje kluczowym czynnikiem wpływającym na decyzje Fed i nastroje inwestorów. Jeśli inflacja okaże się bardziej uporczywa niż przewidywano, może to skłonić bank centralny do utrzymania restrykcyjnej polityki pieniężnej, co z kolei utrzyma rentowności obligacji na wyższym poziomie. Z drugiej strony, dalsze spadki inflacji mogą otworzyć drogę do obniżek stóp procentowych, co zazwyczaj prowadzi do wzrostu cen obligacji i spadku ich rentowności. Realny zysk inwestora jest bowiem pomniejszony o inflację, dlatego jej poziom jest tak istotny.
Dane makroekonomiczne z USA, takie jak wskaźniki wzrostu Produktu Krajowego Brutto (PKB) czy dane z rynku pracy, odgrywają niebagatelną rolę. Silne dane gospodarcze, potwierdzające odporność amerykańskiej gospodarki i oddalające widmo recesji, mogą być postrzegane dwojako. Z jednej strony, wzmacniają one apetyt na ryzyko i mogą skłaniać inwestorów do lokowania kapitału w bardziej ryzykowne aktywa. Z drugiej strony, dobre wyniki gospodarcze dają Fed argumenty za utrzymaniem wyższych stóp procentowych przez dłuższy czas, aby zapobiec przegrzaniu gospodarki i powrotowi inflacji. To właśnie ten balans jest stale analizowany przez rynek.
W dzisiejszym, niepewnym świecie, globalne napięcia geopolityczne stanowią kolejny istotny czynnik wpływający na rynek długu. W okresach zwiększonej niepewności, konfliktów czy kryzysów politycznych, inwestorzy często szukają bezpiecznych przystani dla swojego kapitału. Amerykańskie obligacje skarbowe, ze względu na stabilność polityczną i gospodarczą USA oraz płynność rynku, są powszechnie postrzegane właśnie jako taka "bezpieczna przystań". Wzrost popytu na te obligacje w czasach niepokojów może prowadzić do wzrostu ich cen i spadku rentowności, choć w dłuższym terminie czynniki wewnętrzne USA odgrywają dominującą rolę.
Nie można również zapominać o fundamentalnym czynniku podaży. Rząd Stanów Zjednoczonych, podobnie jak inne państwa, finansuje swoje wydatki poprzez emisję długu. Rosnące potrzeby pożyczkowe rządu, często wynikające z deficytu budżetowego, oznaczają emisję większej liczby obligacji. Zgodnie z podstawowymi prawami ekonomii, wzrost podaży przy niezmienionym popycie prowadzi do spadku ceny. A jak już wiemy, spadek ceny obligacji oznacza wzrost jej rentowności. Dlatego też wielkość emisji nowych obligacji jest stale monitorowana przez rynek.
Prognozy analityków dla rentowności obligacji USA na kolejne kwartały
Wielu analityków z Wall Street prezentuje optymistyczny scenariusz dla rentowności amerykańskich obligacji w perspektywie najbliższych 6 do 12 miesięcy. Zakłada on, że w miarę jak Rezerwa Federalna będzie sygnalizować gotowość do rozpoczęcia cyklu obniżek stóp procentowych, rentowności zaczną powoli spadać. Taki ruch byłby naturalną konsekwencją łagodzenia polityki monetarnej, która obecnie utrzymuje koszt pieniądza na wysokim poziomie. Spadek rentowności oznaczałby wzrost cen obligacji, co byłoby korzystne dla posiadaczy tych instrumentów.
Jednakże, nie wszyscy eksperci podzielają ten optymizm. Istnieją również prognozy wskazujące na scenariusz alternatywny, w którym rentowności mogą pozostać na podwyższonym poziomie przez dłuższy czas. Niektóre instytucje, jak na przykład szwajcarski bank UBS, sugerują, że rentowność 10-letnich obligacji może utrzymać się w okolicach 4,25%. Taki scenariusz mógłby być realizowany, gdyby inflacja okazała się bardziej uporczywa, a amerykańska gospodarka nadal wykazywała silne tempo wzrostu, co dawałoby Fed podstawy do wstrzymania się z obniżkami stóp procentowych.
Wpływ rentowności obligacji USA na Twój portfel i polską gospodarkę
Wysoka rentowność amerykańskich obligacji skarbowych ma bezpośrednie przełożenie na kurs dolara amerykańskiego (USD) względem polskiego złotego (PLN). Atrakcyjność inwestycji w amerykański dług przyciąga kapitał z całego świata, w tym z rynków wschodzących, takich jak Polska. Wzrost popytu na dolara w celu zakupu tych obligacji powoduje jego umocnienie, co z kolei oznacza, że za jednego dolara trzeba zapłacić więcej złotych. Dla polskiego konsumenta i przedsiębiorcy oznacza to droższy import i potencjalnie wyższą inflację w kraju, ponieważ wiele surowców i produktów jest wycenianych w dolarach.
Konsekwencje wysokich rentowności w USA dla polskiego rynku są wielowymiarowe. Po pierwsze, odpływ kapitału z Polski w kierunku bezpieczniejszych i bardziej rentownych amerykańskich aktywów może negatywnie wpływać na wyceny spółek notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW). Inwestorzy mogą sprzedawać akcje, aby zainwestować w obligacje. Po drugie, wysokie rentowności amerykańskiego długu stanowią punkt odniesienia dla oprocentowania polskich obligacji skarbowych. Aby przyciągnąć inwestorów, polski dług również musi oferować konkurencyjne oprocentowanie, co zwiększa koszty obsługi długu dla polskiego rządu.
Globalne koszty finansowania są ściśle powiązane z rentownością amerykańskiego długu. Ponieważ obligacje USA stanowią jeden z najbardziej płynnych i bezpiecznych rynków na świecie, ich rentowność często służy jako punkt wyjścia do ustalania oprocentowania innych instrumentów finansowych na całym świecie. Wysokie rentowności w USA oznaczają, że pożyczanie pieniędzy staje się droższe nie tylko dla rządu USA, ale także dla firm i rządów innych państw, a w konsekwencji może wpływać na oprocentowanie kredytów konsumenckich, hipotecznych czy firmowych na całym świecie, w tym również w Polsce.
Przeczytaj również: Ile kosztuje złoto inwestycyjne? Cena, VAT i podatki
Jak polski inwestor może zainwestować w obligacje amerykańskie?

Dla polskiego inwestora, który chce uzyskać ekspozycję na amerykańskie obligacje skarbowe, najprostszym i często najbardziej efektywnym kosztowo rozwiązaniem są fundusze typu ETF (Exchange Traded Funds). Są to fundusze notowane na giełdach, które zazwyczaj śledzą określony indeks. Istnieje wiele ETF-ów inwestujących w amerykańskie obligacje, na przykład fundusz iShares $ Treasury Bond 7-10yr UCITS ETF, który jest dostępny również na europejskich giełdach. Zalety ETF-ów to przede wszystkim łatwa dywersyfikacja (inwestujemy w koszyk wielu obligacji), niskie koszty zarządzania oraz wysoka płynność i dostępność. To świetna opcja dla osób, które chcą zacząć inwestować w amerykański dług bez konieczności samodzielnego wyboru konkretnych obligacji.
Alternatywną metodą inwestycji są tradycyjne fundusze inwestycyjne oferowane przez polskie i zagraniczne Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych (TFI). Fundusze te również inwestują w amerykańskie obligacje, ale są zarządzane aktywnie przez profesjonalnych zarządzających. Decyzja o wyborze funduszu inwestycyjnego zamiast ETF-u może być uzasadniona, jeśli wierzymy w umiejętności zarządzającego do osiągania ponadprzeciętnych wyników lub jeśli szukamy specyficznej strategii inwestycyjnej, której nie oferują ETF-y. Należy jednak pamiętać, że fundusze aktywne zazwyczaj wiążą się z wyższymi opłatami za zarządzanie.
Niezależnie od wybranej metody inwestycji, kluczowe znaczenie dla polskiego inwestora ma ryzyko walutowe związane z parą USD/PLN. Ponieważ inwestujemy w aktywa denominowane w dolarach, a rozliczamy się w złotówkach, wahania kursu walutowego mogą znacząco wpłynąć na ostateczny wynik inwestycji. Wzrost wartości złotego względem dolara zmniejszy nasze zyski (lub pogłębi straty), podczas gdy osłabienie złotego zadziała na naszą korzyść. Dlatego też, analizując potencjalne zyski, zawsze należy brać pod uwagę ryzyko walutowe i jego wpływ na nasz portfel.
Na koniec, warto wspomnieć o kwestiach podatkowych. Zyski kapitałowe uzyskane z inwestycji w amerykańskie obligacje, podobnie jak z innych instrumentów finansowych, podlegają opodatkowaniu w Polsce. Polski rezydent podatkowy jest zobowiązany do rozliczenia dochodów z odsetek oraz zysków ze sprzedaży obligacji lub jednostek uczestnictwa funduszy ETF/inwestycyjnych w rocznym zeznaniu podatkowym. Należy zapoznać się z obowiązującymi przepisami lub skonsultować się z doradcą podatkowym, aby upewnić się, że wszystkie zobowiązania podatkowe są prawidłowo realizowane.




